Patrząc na świat przez różowe okulary: kilka słów o kolorze opraw

Producenci współczesnych opraw coraz mocniej stawiają na kolor. W salonach optycznych z sezonu na sezon pojawia się więcej zmyślnych akcentów i śmiałych zestawień kolorystycznych. I choć wiele osób uważa wielobarwne oprawki za niepraktyczne, w rzeczywistości mogą one lepiej pasować do naszych codziennych stylizacji niż te w kolorach… uniwersalnych. Jak to możliwe?

Jak pisałam wam we wcześniejszym wpisie, preferuję oprawy o klasycznym, regularnym kształcie. W kwestii kolorów pozwalam sobie jednak na odrobinę szaleństwa. Dwie pary z mojej kolekcji są dalekie od ponadczasowości, a mimo to świetnie sprawdzają się w części codziennych stylizacji. Z pewnością jednak nie pasują do wszystkiego – a to powoduje, że wielu klientów skreśla je na starcie.

W poszukiwaniu idealnej oprawki. Jaki kolor jest naprawdę uniwersalny?

W tym wpisie chcę was uwrażliwić na to, że prawidłowy dobór opraw koncentruje się również na ich kolorze. Z codziennej praktyki wiem, że wielu użytkowników okularów preferuje barwy stonowane i klasyczne, które wydają się komponować z wieloma strojami i pasować do wszystkich okazji. No właśnie… wydają się.

Jak zwykło się mawiać, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego – i tę ludową mądrość można zastosować też w doborze okularów. Bo kolor nie jest przecież czymś zbędnym, co należy neutralizować, ale jednym z elementów składowych oprawy. Niebanalny i odpowiednio dobrany kolor oprawek sprawi, że twarz zyska nutę świeżości, a oczy nabiorą blasku.

Nie można przy tym zapominać o osobistych preferencjach. Niemal każdy z nas ma swoje kolorystyczne antypatie i za nic w świecie nie zdecyduje się założyć ubrań w niektórych barwach lub odcieniach. W jednych kolorach wyglądamy doskonale, co znajduje potwierdzenie w płynących zewsząd komplementach. Inne wyglądają na nas zwyczajnie, a jeszcze inne – zdecydowanie nam szkodzą. Podobnie jest z kolorami oprawek. Nieprawidłowo dobrane – zamiast dodawać nam wdzięku i podkreślać urodę – sprawiają, że skóra i włosy szarzeją, a oczy gasną.

Jak dobrać kolor oprawki do okularów i uniknąć wpadek?

W przeciwieństwie do garderoby, którą odświeżamy i modyfikujemy wraz z kolejnymi sezonami, okulary towarzyszą nam nawet przez kilka lat. Nie znaczy to jednak, że z obawy przed złym wyborem mamy zamknąć się w czerni, granacie czy brązie. Nim dokonamy inwestycji w okulary, powinniśmy:

  • zastanowić się, jakie kolory lubimy (często nasze intuicyjne wybory pokrywają się z tym, co nam służy),
  • zbadać, w czym czujemy się najlepiej.

Na tropie wewnętrznego blasku, czyli czas na testy!

Podczas doboru okularów w krakowskim salonie Okulary na miarę pomagam moim klientom znaleźć kolor, który wpisze się w ich preferencje i wydobędzie z nich wewnętrzny blask. Wykorzystuję do tego celu kilka testów opartych na uproszczonej analizie kolorystycznej – dzięki nim próbuję określić, który z 12 typów urody reprezentuje mój klient.

Następnie, konsultując się z klientem, proponuję mu oprawki w kilku kolorach i sprawdzam, jakie reakcje wywołuje każda z nich. To ważny moment w procesie doboru okularów: chwile spędzone na testowaniu różnych zestawień kolorystycznych pozwalają mi bowiem określić, czego klient powinien unikać, a co w jego przypadku sprawdza się najlepiej.

A co jeśli najlepszym rozwiązaniem okaże się… róż? Uspokoję cię: nie ma powodu do obaw. Jeżeli dany kolor oprawek pasuje do ciebie, a ty dobrze się w nim czujesz, to dobranie do nich elementów garderoby nie sprawi ci większego problemu.

Do tematu koloru okularów jeszcze wrócę. Za oknem wiosna w pełni – zamiast rozważać, lepiej postawić na eksperymenty! 🙂

Oprawki HUMPHREY’S (model 582256 kolor 50)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *